Tkaczka

Do niedawna tkactwo stanowiło  dominujący „przemysł domowy” na Podlasiu.

Zajmowały się nim kobiety tkające w okresie jesienno-zimowym różne tkaniny: grube z  lnu i konopi na worki, przykrycia wozów, pakulane lub szmaciane chodniki, cienkie płócienka na pościel, koszule, obrusy i ręczniki, grube wełniane na sukno, liczne tkaniny dekoracyjne.

Na Podlasiu tkano też grube wełniane dywany dwuosnowowe. Kiedyś nie było sklepów tekstylnych, należało więc samemu zasiać len czy konopie włókniste, a następnie  zebrać plon, wyrosić, przetrzeć łodygi, wyczesać włókno, uprząść nić, przygotować osnowę, nastawić krosno, utkać zimowymi wieczorami materiał i uszyć ubranie.

Gotowe płótna, narzuty, samodziały, worki czy chodniki sprzedawano także na jarmarkach lub wymieniano z sąsiadami na inne produkty. Tak faktycznie było, ale minęło. Tradycyjne tkactwo jako rzemieślnictwo na potrzeby własne, sąsiadów i innych mieszkańców okolicy przeszło do lamusa.  Gdy  dostęp do różnorodnych tkanin fabrycznych, przestał być problemem, po prostu przestało być ono potrzebne.

Jednak nie zanikło zupełnie i choć dzisiaj jest już rzadko spotykaną dziedziną sztuki, w okolicy Janowa, wciąż tworzy kilka artystek – tkaczek. W ich pracowniach powstają przepiękne tkaniny dwuosnowowe  z misternymi wzorami geometrycznymi lub tematycznymi historiami. Jedną z nich jest Pani Teresa Pryzmont, która wciąż z niegasnącym entuzjazmem, spędza długie godziny  przy krośnie. 

Warto zatem odwiedzić pracownie tkaczek, które chętnie podzielą się swoją pasją,  opowiedzą wiele ciekawych historii oraz pokażą odwiedzającym jak powstają janowskie dywany.

 

 

MPR plakietkaCopyright 2015 by Uroczysko Ruczaj
Karczmisko 41 | 16-020 Czarna Białostocka
telefon: +48 698 519 658  
e-mail: agroturystyka@uroczysko-ruczaj.pl

Uroczysko Ruczaj